Jutro rano wyjeżdżam do Hiszpanii na dwa tygodnie. Nie będzie żadnych notek, ale to właściwie nic dziwnego, nie dodaję tutaj moich bazgrołów zbyt często. Mimo że są wakacje i cierpię na nadmiar wolnego czasu. Teraz pytanie. Czy tylko ja stresuję się przed koloniami? Bo chyba zaraz umrę z bólu brzucha... W każdym bądź razie życzcie mi, żeby trafili się fajni ludzie. I opiekunowie. Mam nadzieję że nie będzie to zmarnowane 12 dni :)
